PGE GiEK Skra zmierzy się z Barkomem Każany Lwów - PGE GiEK Skra Bełchatów - www
PGE GiEK Skra zmierzy się z Barkomem Każany Lwów
PGE GiEK Skra wciąż walczy o pewne miejsce w fazie play-off sezonu 25/26. Bełchatowianom pozostały do rozegrania dwa mecze fazy zasadniczej. Na pierwszy ogień czeka ich spotkanie wyjazdowe z Barkomem Każany Lwów.
Żółto-czarni będą chcieli odkuć się za porażkę z poprzedniej kolejki z PGE Projektem Warszawa, z którym przegrali 0:3. Bełchatowianom niewiele zabrakło, aby wygrać pierwszego seta. W dwóch kolejnych toczyli wyrównaną walkę mniej więcej do połowy. W spotkaniu z Projektem trener Krzysztof Stelmach nie mógł skorzystać ze wszystkich graczy, a zupełnie poza składem znalazł się Michał Szalacha. Cieszy natomiast powrót na boisku Daniela Chitigoia. - Naprawdę tęskniłem za tym uczuciem bycia na boisku, czucia tych wszystkich emocji – przyznał po meczu rumuński przyjmujący.
Obecnie PGE GiEK Skra zajmuje 7. miejsce w tabeli, jednak po piętach depczą im Energa Trefl Gdańsk i ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. To sprawia, że najbliższe spotkania będą obarczone dodatkowymi emocjami. - Musimy iść z podniesioną głową, aby porażka nas nie przytłoczyła. Musimy trzymać głowy wysoko i kontynuować naszą pracę – dodał Rumun.
- Wszystko jest w naszych rękach, zdajemy sobie z tego sprawę, ale te mecze ostatnie rządzą się swoimi prawami. Tam jest ciśnienie bardzo wysokie. Wiadomo, że tylko trzy z tych czterech zespołów awansują do play-off. Mam nadzieję, że się wśród nich znajdziemy. Musimy pozostać cierpliwi, grać swoją grę – powiedział z kolei po ostatnim spotkaniu Grzegorz Łomacz, kapitan żółto-czarnych.
Najbliższy rywal Bełchatowian, Barkom Każany Lwów plasuje się na 11. pozycji w klasyfikacji. Lwowianie również mają swoje problemy kadrowe, w ostatnim spotkaniu ligowym ulegli 2:3 Ślepskowi Malow Suwałki. Lorenzo Pope stanowił o sile ataku Lwowian, zdobywając aż 25 punktów i notując 55% skuteczności w ataku.
To właśnie na niego i na Vasyla Tupchii zwrócił uwagę Krzysztof Stelmach, trener PGE GiEK Skry. - To są dwaj zawodnicy, którzy są motorem napędowym tej drużyny. Będziemy musieli się skupić przede wszystkim na nich dwóch.
Szkoleniowiec Bełchatowian dodał, że jego zespół musi się przed tym spotkaniem jak najlepiej zregenerować. - Nie ma dużej możliwości treningu. Musimy wyciągnąć wszystkie siły, które mamy. Sądzę, że wracamy do zdrowia, bo paru zawodników było kontuzjowanych. Sadzę, że to będzie trudny mecz, ale my mamy swoją wartość. Jesteśmy mocni i będziemy chcieli wygrać ten mecz, żeby dostać się do fazy play-off – podkreślił Stelmach.
Spotkanie Barkom Każany Lwów – PGE GiEK Skra Bełchatów rozpocznie się 18 marca (środa) o godzinie 17:30, a transmisję przeprowadzi Polsat Sport 1.