PGE GiEK Skra wygrywa z Asseco Resovią 3:1! - PGE GiEK Skra Bełchatów - www
PGE GiEK Skra wygrywa z Asseco Resovią 3:1!
Od mocnego uderzenia rozpoczęli spotkanie siatkarze Asseco Resovii Rzeszów, po ataku Artura Szalpuka było 4:1 dla gości. Gdy w aut zaatakował Mateusz Poręba, Bełchatowianie złapali kontakt punktowy (6:7), a po autowym uderzeniu Szalpuka zrobiło się po 8. Ponownie na trzypunktowe prowadzenie Rzeszowianie wyszli po dotknięciu siatki przez Arkadiusza Żakietę (9:12) i o czas poprosił trener Krzysztof Stelmach. W dłuższej wymianie zablokowany został Yacine Louati, co dało gospodarzom kontakt punktowy na 13:14. Gdy asa serwisowego posłał Poręba, Rzeszowianie wyszli na prowadzenie 19:15. Trener Stelmach zdecydował się zmienić Zouheira El Graoui na Mohammada Javada Manavinezada. Piłkę przechodzącą wykorzystał Karol Butryn, dając Resovii przewagę 21:16. Piłkę setową dał gościom mocny atak Louatiego, a finalnie Rzeszowianie wygrali 25:19.
Po ataku Szalpuka przyjezdni wyszli na prowadzenie 3:1 w drugiej partii, ale gdy pomylił się Cezary Sapiński, zrobiło się 4:4. Na prowadzenie 6:5 Bełchatowianie wyszli dzięki asowi serwisowemu Żakiety, który w kolejnej akcji dołożył jeszcze udany atak. Rywale pilnowali jednak wyniku, po bloku na Żakiecie wyszli na prowadzenie 8:7. Bełchatowianie również nie odpuszczali. Pojedynczym blokiem popisał się El Graoui, dając gospodarzom przewagę 14:12 i zmuszając trenera Massimo Bottiego do wzięcia czasu. Gdy atak skończył Danny Demyanenko, Rzeszowianie złapali kontakt punktowy, a po ataku Szalpuka doprowadzili do remisu po 20. Kolejny punkt dla gości sprawił, że o czas poprosił Krzysztof Stemach. Emocjonującą końcówkę lepiej rozegrali gospodarze, którzy wygrali 25:23 i doprowadzili do remisu.
Po ataku Zouheira El Graoui Bełchatowianie wyszli na prowadzenie 4:2 w trzeciej odsłonie meczu, ale mocne uderzenie Artura Szalpuka dało remis po 4. Z obu stron nie brakowało mocnych ciosów. Na 11:8 punktową zagrywkę dołożył Antoine Pothron i o czas poprosił trener Botti. As serwisowy Żakiety dał gospodarzom przewagę 14:10, punkt tym elementem zdobył również El Graoui (16:11) i drugi raz grę przerwał trener Botti. Pojedynczym blokiem popisał się Szalpuk, ale Louati zaserwował w aut (17:13). Zagrywka w siatkę Butryna pozwolił Bełchatowianom utrzymać pięć „oczek” przewagi (23:18). Ostatni punkt atakiem ze środka zdobył Michał Szalacha (25:20).
Wyrównany początek czwartego seta zaprezentowały obie drużyny. Kiwka Szalpuka dała Rzeszowianom prowadzenie 6:5, ale na 7:7 ze środka uderzył Szalacha. Środkowy PGE GiEK Skry na 12:9 dołożył jeszcze asa serwisowego. Rywale nie ustrzegli się błędów, autowy atak Szalpuka dał Bełchatowianom prowadzenie 15:10. Świetnie zagranie Szalachy sprawiło, że gospodarze zyskali przewagę 19:15 i o czas poprosił trener Botti. Żółto-czarni pewnie zmierzali do wygranej, pierwszą piłkę meczową dał atak Lemańskiego (24:18). Ostatni punkt wywalczył dla Bełchatowian Zouheir El Graoui (25:19)
PGE GiEK Skra Bełchatów – Asseco Resovia Rzeszów 3:1
(19:25, 25:23, 25:20, 25:19)
Składy zespołów:
PGE GiEK Skra: El Graoui, Żakieta, Lemański, Pothron, Łomacz, Szalacha, Kędzierski (libero) oraz Szymura (libero), Manavinezhad, Szymendera
Asseco Resovia: Poręba, Louati, Szalpuk, Janusz, Butryn, Sapiński, Shoji (libero) oraz Zatorski, Bucki, Nowak, Demyanenko