Autor: Biuro Prasowe

PGE GiEK Skra wygrywa pewnie z Barkomem Każany Lwów

Siatkarze PGE GiEK Skry Bełchatów pojechali do Elbląga walczyć z Barkomem Każany Lwów o komplet punktów. Z zadania wywiązali się doskonale, wygrywając 3:0. To dało im gwarancję gry w fazie play-off.

Spotkanie rozpoczęło się od prowadzenia PGE GiEK Skry 2:0. Gdy Antoine Pothron posłał asa serwisowego, goście mieli przewagę 4:1, a na 6:2 Bartłomiej Lemański zablokował Vladyvlava Shchurova. Po kolejnym punkcie dla przyjezdnych o czas poprosił trener Ugis Krastins. Mocno uderzył Lemański, dając żółto-czarnym prowadzenie 10:4. Prowadzenie Bełchatowian rosło, po ataku Pothrona było już 14:6. Lorenzo Pope zaatakował w aut i zrobiło się 18:7 dla przyjezdnych. Z drugiej strony agresywnie kiwnął Pothron, a przewaga gości była już bardzo wysoka. Na 9:20 Mateusza Nowaka zablokował Shchurov. Pierwszą piłkę setową dał Bełchatowianom Zouheir El Graoui, który zablokował Dmytro Viietskyiego. Seta zakończył atakiem ze środka Lemański, a PGE GiEK Skra wygrała 25:13.

Drugą partię lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy po ataku Oleha Shevchenki prowadzili 3:1. Na remis 6:6 Shevchenko zaserwował w siatkę. Gdy skutecznie zaatakował Alan Souza, Bełchatowianie wyszli na prowadzenie 8:7. Szczelny blok gospodarzy zatrzymał El Graoui, dając im prowadzenie 12:10, a trener Krzysztof Stelmach poprosił o czas. Asa serwisowego zagrał Andrii Rohozhyn i Lwowianie zwiększyli swoją przewagę do stanu 13:10. Piłkę przechodzącą zgasił Lemański, dzięki czemu PGE GiEK Skra wyrównała wynik seta (15:15). Na 16:17 siatki dotknął Lukas Kampa, a w kolejnej akcji asa dołożył El Graoui. Na 20:16 dla gości w aut zaatakował Julius Firkal. Nadal świetnie zagrywał Zouheir El Graoui, jego zespół prowadził już 23:16. Ostatni punkt zdobył Antoine Pothron, a PGE GiEK Skra cieszyła się z wygranej 25:19.

Początek trzeciej partii to prowadzenie 3:1 Barkomu Każany Lwów po ataku Oleha Shevchenki. Dwa błędy w ataku Bełchatowian sprawiły, że rywale zyskali przewagę 6:2 i o czas musiał poprosić trener Stelmach. Gdy skutecznie zaatakował Pothron, zrobiło się już tylko 8:6 dla gospodarzy. Siatkarze Barkomu starali się trzymać niewielką przewagę, po ataku Pope było 10:8. W aut zaserwował Andrii Rozhozhyn i mieliśmy remis po 13, a po ataku Alana Souzy PGE GiEK Skra wyszła na minimalne prowadzenie. Udane zagranie Mateusza Nowaka dało Bełchatowianom prowadzenie 19:16. Goście punkt po punkcie zmierzali do celu. Viietskyi popełnił błąd, dając rywalom przewagę 23:19, jednak urazu w tej akcji doznał Zouheir El Graoui. Lwowianie odrobili dwa „oczka” i grę przerwał trener Stelmach. Po ataku Lemańskiego przyjezdni mieli piłkę meczową. Finalnie cieszyli się z wygranej 25:21, a ostatni punkt zdobył blokiem Bartłomiej Lemański, dla którego był to mecz nr 300 w rozgrywkach PlusLigi.

MVP: Antoine Pothron

Barkom Każany Lwów – PGE GiEK Skra Bełchatów 0:3
(13:25, 19:25, 21:25)

Składy drużyn:
Barkom Każany: Pope, Shevchenko, Kampa, Shchurov, Tupchii, Rozhozhyn, Woźny (libero) oraz Viietskyi, Nakano, Firkal
PGE GiEK Skra: El Graoui, Souza, Lemański, Pothron, Łomacz, Nowak, Kędzierski (libero) oraz Chitigoi