Autor: Marta Pawlak

PGE GiEK Skra przegrywa 1:3 z ZAKSĄ Kędzierzyn Koźle

Mimo wyrównanej walki i emocji w trzecim secie, PGE GiEK Skra Bełchatów nie zdołała przełamać dominacji gospodarzy. PGE GiEK Skra Bełchatów przegrała 1:3 (20:25; 18:25; 31:29; 22:25) z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle.

Pierwszy set meczu rozpoczął się od skutecznego ataku Pavle Pericia dla PGE GiEK Skry. Obie drużyny wymieniały się punktami, ale to bełchatowianie byli na minimalnym prowadzeniu. Przy stanie 7:6 gospodarze wyrównali, a następnie Igor Grobelny popisał się efektownym pajpem, wyprowadzając ZAKSĘ na prowadzenie. Nie trwało to długo, bo PGE GiEK Skra natychmiast odzyskała przewagę. Do końca seta gra była wyrównana, ale to bełchatowianie utrzymywali prowadzenie do stanu 19:18, gdy blok na Aminie przyniósł wyrównanie. W końcówce gospodarze przejęli inicjatywę, zdobywając trzy punkty przewagi i wygrywając pierwszą partię 25:20.

W drugim secie ZAKSA rozpoczęła mocno, szybko obejmując prowadzenie 4:1. Trener Skry poprosił o czas przy stanie 11:6, próbując przerwać dobrą passę rywali. Zmiany na boisku – Miran Kujundzić za Pavle Pericia i Kajetan Marek za Rafała Buszka – nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Gospodarze utrzymywali przewagę pięciu punktów, a mimo że bełchatowianie starali się odrabiać straty, ZAKSA zakończyła seta wynikiem 25:18.

Trzeci set przyniósł bardziej wyrównaną grę. Mateusz Nowak dobrze wszedł w mecz, choć to ZAKSA prowadziła 11:8. Po błędzie serwisowym rywali i skutecznym ataku Kujundzicia, PGE GiEK Skra zbliżyła się na jeden punkt. Gra toczyła się punkt za punkt, a oba zespoły popełniały błędy. Przy stanie 22:22 zapowiadała się zacięta końcówka. Błąd Igora Grobelnego dał bełchatowianom piłkę setową, ale atak Rećko doprowadził do remisu. Ostatecznie, drugi setbol dla PGE GiEK Skry dał blok Mateusza Nowaka, a błąd gospodarzy rozstrzygnął seta na korzyść gości – 31:29.

Czwarta partia rozpoczęła się od prowadzenia 3:1 dla ZAKSY, jednak PGE GiEK Skra szybko doprowadziła do remisu 4:4. Seria błędów gości i dobra gra gospodarzy sprawiły, że ZAKSA odskoczyła na trzy punkty (9:6). Bełchatowianie mieli swoje szanse, ale nie potrafili przejąć inicjatywy. Po błędzie serwisowym Chitigoia Skra zbliżyła się na punkt, jednak ZAKSA utrzymywała przewagę. W końcówce gospodarze prowadzili 23:20, a choć Amin zdobył jeszcze punkt atakiem, blok ZAKSY zakończył seta i cały mecz.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: 
Igor Grobelny, Karol Urbanowicz, Mateusz Rećko, Daniel Chitigoi, Mateusz Poręba, Marcin Janusz, Erik Shoji (L.) oraz Kajetan Kubicki, Rafał Szymura.

PGE GiEK Skra Bełchatów: Ziga Stern, Łukasz Wiśniewski, Grzegorz Łomacz, Pavle Perić, Bartłomiej Lemański, Amin Esmaeilnezhad, Rafał Buszek (L.) oraz Miran Kujundzić, Mateusz Nowak, Michał Szalacha, Kajetan marek (L.).