Autor: Biuro Prasowe

Czas na emocje w Hali Energia, PGE GiEK Skra podejmie Asseco Resovię

PGE GiEK Skra Bełchatów 22 lutego o 14:45 podejmie w Hali Energia Asseco Resovię Rzeszów. Żółto-czarni będą chcieli zrewanżować się rywalom za porażkę z pierwszej części sezonu.

Do niedzielnego spotkania zespoły podejdą w odmiennych nastrojach. Bełchatowianie od dłuższego czasu walczą, aby przełamać serię porażek. W poprzedniej kolejce, mimo udanego początku i walki w dwóch kolejnych setach, ulegli na wyjeździe JSW Jastrzębskiemu Węglowi 1:3. Na plus po tym spotkaniu żółto-czarni na pewno mogą zapisać blok, którym zdobyli 13 punktów. 17 „oczek” dla PGE GiEK Skry zdobył Zouheir El Graoui, 16 dołożył Bartłomiej Lemański, a 14 Antoine Pothron.

Bełchatowianie plasują się obecnie na 9. pozycji w tabeli PlusLigi, mają jednak o trzy rozegrane mecze mniej od wyprzedzającej ich ZAKSY Kędzierzyn-Koźle i wciąż pozostają w grze o grę w fazie play-off.

Faworytem niedzielnego meczu będzie jednak Asseco Resovia Rzeszów, która zajmuje aktualnie 4. miejsce w klasyfikacji. Swój ostatni mecz ekipa z Podkarpacia zagra przeciwko InPostowi ChKS Chełm i wygrała 3:1, a MVP meczu został wybrany Marcin Janusz. Mocną stroną Rzeszowian była w tamtym spotkaniu zagrywka (8 asów) i atak (62% skuteczności). 17 punktów dla Resovii wywalczył Artur Szalpuk, a 15 dołożył Karol Butryn.

- Wiemy o ich potencjale, o ich sile - ataku, dobrej zagrywce. Na pewno jesteśmy przygotowani – powiedział Michał Szalacha, środkowy PGE GiEK Skry Bełchatów, przed niedzielnym spotkaniem. - Każdy mecz teraz jest trudny, musimy przerwać tę serię porażek. Nieważne kto przyjeżdża, będzie chciał z nami wygrać.

Żółto-czarni z pewnością rzucą wszystkie swoje siły na szalę, aby w niedzielne popołudnie cieszyć się z upragnionego zwycięstwa. W tej rywalizacji z pewnością będą mocno wspierać ich kibice, którzy licznie wypełnią trybuny Hali Energia.