Rywale okazali się zbyt mocni. Pierwsza przegrana PGE GiEK Skry na własnym boisku. - PGE GiEK Skra Bełchatów - www
Rywale okazali się zbyt mocni. Pierwsza przegrana PGE GiEK Skry na własnym boisku.
Świetny początek meczu dla gości, którzy szybko wyszli na prowadzenie 7:2. Kilka błędów po stronie Jastrzębskiego Węgla pozwoliło bełchatowianom zmniejszyć stratę do 6:9. Trener bełchatowian, Greghore Cretu, poprosił o czas przy wyniku 7:13. Po powrocie na boisko punkt zdobył Łukasz Wiśniewski. Mimo że PGE GiEK Skra próbowała zniwelować przewagę, pięciopunktowe prowadzenie Jastrzębskiego Węgla pozwalało gościom na ryzykowniejszą grę. Przy stanie 14:19 na parkiet wszedł Wiktor Nowak w miejsce Grzegorza Łomacza, a w końcówce Skra zbliżyła się na 17:21. Przy stanie 19:24 na zagrywkę wszedł Pavle Perić za Zigę Sterna, lecz seta, zakończył skuteczny atak Łukasza Kaczmarka na korzyść Jastrzębskiego Węgla.
Druga partia zaczęła się od punktowego ataku Amina, a gra toczyła się punkt za punkt. Przy stanie 4:4 świetnym blokiem popisał się Miran Kujundzić. Po chwili goście zdobyli punkt i ponownie wyrównali. As serwisowy Amina przy stanie 7:7 oraz kolejny punkt Pavle Pericia pozwoliły bełchatowianom objąć dwupunktowe prowadzenie. Jastrzębski Węgiel jednak szybko wyrównał przy stanie 12:12. Trener Cretu poprosił o czas przy stanie 14:15, ale po powrocie na boisko błąd Wiśniewskiego dał gościom przewagę. Dzięki punktom Amina, w tym asowi serwisowemu, Skra zmniejszyła stratę do jednego punktu. Przy stanie 21:22 trener Jastrzębskiego Węgla poprosił o czas. W końcówce Wiśniewski zablokował rywali, wyrównując na 22:22. Setową piłkę zapewnił Skrze Amin, lecz błąd serwisowy Kujundzicia przywrócił remis. Cały set zakończył atak Amina, dając wygraną gospodarzom.
Trzeci set rozpoczął się czterema punktami z rzędu dla gości. Wymiana błędów obu drużyn doprowadziła do wyniku 4:8. Trener Cretu poprosił o czas przy stanie 4:9, a po przerwie punkt zdobył Łukasz Wiśniewski. Po ataku Pericia Skra zmniejszyła stratę do 9:10, lecz później goście wypracowali dziesięciopunktową przewagę, zamykając seta błędem serwisowym gospodarzy.
Czwarta partia zaczęła się prowadzeniem gości 4:2. As serwisowy Wiśniewskiego przy stanie 6:7 doprowadził do wyrównania, ale goście szybko odskoczyli na 9:12. Zmiany w składzie i walka o każdy punkt nie wystarczyły, by odrobić straty. Jastrzębski Węgiel utrzymał przewagę do końca, a mimo zrywu Skry w końcówce, to goście cieszyli się z końcowego zwycięstwa w meczu.
PGE GiEK Skra Bełchatów – Jastrzębski Węgiel 1:3 (19:25; 26:24; 16:25; 21:25)
PGE GiEK Skra Bełchatów: Miran Kujundzić, Łukasz Wiśniewski, Amin Esmaeilnezhad, Ziga Stern, Bartłomiej Lemański, Grzegorz Łomacz, Kajetan Marek (L.) oraz Wiktor Nowak, Rafał Buszek, Michał Szalacha, Pavle Perić, Krystian Walczak.
Jastrzębski Węgiel: Luciano Vincentin, Anton Brehme, Benjamin Toniutti, Tomasz Fornal, Norbert Huber, Łukasz Kaczmarek, Jakub Popiwczak (L.) oraz Arkadiusz Żakieta, Finoli Juan Ignacio.