Pierwsza porażka PGE GiEK Skry w sezonie 2024/2025 - PGE GiEK Skra Bełchatów - www
Pierwsza porażka PGE GiEK Skry w sezonie 2024/2025
Pierwsze akcje to wymiana uderzeń po obu stronach siatki, choć to bełchatowianie dość szybko wypracowali dwupunktową przewagę (5:3). Tę zniwelował Wilfredo Leon, a problemy w przyjęciu ekipy z Bełchatowa dały gospodarzom punkt przewagi (8:7). Choć tylko na chwilę, gdyż blokiem zagrał Amin Esmaeilnezhad. Jeszcze przez długi czas żadna z drużyn nie była w stanie zyskać bezpiecznego prowadzenia. Rozgrywający grali i skrzydłami i środkiem, choć błąd PGE GiEK Skry ponownie wysunął na czoło LUK (15:14). Kontra Grozdanova zwiększyła dystans do stanu 18:16, a o czas poprosił trener Cretu. Ten przyniósł skutek i niedługo później jego zespół wyrównał po 19. Akcje kończył nie kto inny, jak Amin i to PGE GiEK Skra po chwili prowadziła 21:19.
Po raz kolejny błąd bełchatowian sprawił, że przewaga przeszła na lubelską stronę boiska, a rywale przyspieszyli. Uderzenie z przechodzącej piłki Leona dało LUK-owi piłkę setową (24:22). On też zamknął tę odsłonę.
Bełchatowianie po przerwie mieli problemy ze skończeniem ataku i pozwolili rywalom odskoczyć. Po asie serwisowym Komendy przewaga urosła do stanu 8:4. PGE GiEK Skra zagrała skutecznie blokiem, ale cały czas to lublinianie brylowali (12:8). Na boisku za Bartłomieja Lemańskiego pojawił się Michał Szalacha, a kilka akcji później o czas poprosił trener Cretu. Po chwili oddechu pomylił się nawet Esmaeilnezhad, a LUK prowadził wtedy 16:11. Sygnał do pogoni dał Miran Kujundzić. Najpierw skończył ważną kontrę, zaraz po tym zatrzymał atak rywala (15:17). W kolejnych akcjach LUK pilnował jednak dwóch punktów przewagi, w ostatnich akcjach jeszcze zwiększając dystans. Po ataku Kewina Sasaka prowadzili w meczu już 2:0.
Siatkarze z Bełchatowa cały czas mieli ogromne problemy w ataku i nie kończyli swoich uderzeń. To wykorzystywali przeciwnicy. Grę PGE GiEK Skry próbował ciągnąć Kujundzić, choć i na niego sposób znalazł lubelski blok. Nerwowość po bełchatowskiej stronie boiska nie pomagała, a mylić zaczął się Esmaeilnezhad. LUK prowadził już 9:5, kilka chwil później blokując też atakującego PGE GiEK Skry (12:7). Przez ręce miejscowych nie przebili się Żiga Stern oraz Łukasz Wiśniewski (15:8). Gra bełchatowian znacznie odbiegała od tej, do której Skra przyzwyczaiła kibiców w pierwszych meczach tego sezonu. Robił, co mógł Kujundzić, jednak mecz w Lublinie zupełnie nie wyszedł podopiecznym trenera Cretu. PGE GiEK Skra zanotowała tym samym pierwszą porażkę w sezonie 2024/2025.
Bogdanka LUK Lublin: Fynnian McCarthy, Kewin Sasak, Wilfredo Leon Venero, Aleks Grozdanov, Marcin Komenda, Tuinstra, Thales Hoss (L.) oraz Jan Nowakowski, Mateusz Malinowski, Jakub Wachnik, Maciej Czyrek.
PGE GiEK Skra Bełchatów: Bartłomiej Lemański, Łukasz Wiśniewski, Miran Kujundzić, Grzegorz Łomacz, Żiga Stern, Amin Esmaeilnezhad, Rafał Buszek (L.) oraz Wiktor Nowak, Michał Szalacha, Pavle Perić, Krystian Walczak.