Author: Biuro Prasowe

PGE GiEK Skra w Częstochowie bez straty seta

Mimo problemów kadrowych PGE GiEK Skra Bełchatów w meczu z Steam Hemarpolem Politechniką Częstochowa spisała się doskonale. Żółto-czarni wygrali 3:0 i dopisali do swojego konta komplet punktów.

Spotkanie w Częstochowie rozpoczęło się od wyrównanej gry obu zespołów. Dopiero gdy w siatkę zaatakował Antoine Pothron, gospodarze zyskali dwa „oczka” przewagi (6:4). Przyjezdni jednak nie zwlekali, szybko odrobili straty, a po asie serwisowym Alana Souzy zrobiło się 7:6 dla Bełchatowian. Mocne uderzenie ze środka Bartłomiej Lemańskiego dał żółto-czarnym prowadzenie 9:7. Daniel Popiela zatrzymał Pothrona blokiem, dając swojej ekipie kontakt punktowy (12:13). Bełchatowianie pilnowali jednak wyniku. Gdy Souza zablokował Milada Ebadipoura, odskoczyli na 15:12 i o czas poprosił Ljubomir Travica. Dobrze spisywał się Patrik Indra, jego as serwisowy dał remis po 16. Po ataku Pothrona Bełchatowianie ponownie mieli dwa „oczka” przewagi (20:18). Nerwy ze stali pokazał Indra, zagrywką doprowadził od stanu 22:24 do 24:24. Gdy atak skończył Bartłomiej Lipiński, piłkę setową mieli Częstochowianie. Jednak i oni nie potrafili wykorzystać okazji. Finalnie z wygranej 32:30 cieszyli się przyjezdni.

Druga partia rozpoczęła się od prowadzenia gospodarzy 2:0, a po błędzie Alana Souzy urosło ono do stanu 6:3. Potrójny blok zatrzymał Lipińskiego i PGE GiEK Skra nawiązała kontakt punktowy. Skuteczna akcja Popieli dała gospodarzom prowadzenie 11:9, ale po bloku Souzy na Indrze mieliśmy remis po 14. Gdy zagrywkę zepsuł Lipiński było 16:16. Błąd Pothrona dał Politechnice prowadzenie 20:18 i o czas musiał prosić trener Krzysztof Stelmach. Po ataku Lipińskiego zespół Steam Hemarpol Politechnika prowadził już 23:21, ale na 23:23 świetny blok postawił Souza. W walce na przewagi ponownie lepsi okazali się przyjezdni, którzy wygrali po bloku Lemańskiego na Ebadipourze.

Trzecia partia rozpoczęła się od wyrównanej gry obu ekip, dopiero od stanu 6:6 Bełchatowianie zdobyli 2 punkty z rzędu. Gdy Indra zatrzymał El Graoui, Politechnika doprowadziła do remisu po 11. Od tego momentu trzy punkty powędrowały na konto PGE GiEK Skry Bełchatów, po ataku Alana Souzy mieli przewagę 14:11 i o czas poprosił trener Travica. Na 16:12 wyszli po zepsutej zagrywce Ebadipoura. Grzegorz Łomacz zatrzymał blokiem Jakuba Kiedosa i zrobiło się 18:13 dla gości. Rozgrywający PGE GiEK Skry po chwili dołożył jeszcze blok na Ebadipourze. W końcówce gospodarze zmniejszyli straty do trzech „oczek” (19:22). Bełchatowainie nie dali się zaskoczyć. Spotkanie asem serwisowym zakończył Alan Souza.

MVP: Mateusz Nowak

Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa – PGE GiEK Skra Bełchatów 0:3
(30:32, 25:27, 21:25)

Składy zespołów:
Steam Hemarpol Politechnika: Lipiński, Popiela, Ebadipour, De Cecco, Indra, Adamczyk, Makoś (libero) oraz Kiedos, Jeanlys, Sługocki (libero), Kowalski
PGE GiEK Skra: El Graoui, Souza, Lemański, Pothron, Łomacz, Nowak, Kędzierski (libero)